stewia ścianki działowe suknie ślubne Camping Dźwirzyno do wody 100m<br /><br />, Hotel Dźwirzyno od wody 150m<br /><br />, Kwatera prywatna Dźwirzyno do morza 100m<br /><br />, Apartament Dźwirzyno do plaży 300m<br /><br />, Pensjonat Dźwirzyno do wody 550m<br /><br />, Kwatera prywatna Dźwirzyno do morza 50m<br /><br />, Akademik Dźwirzyno od plaży 1100m<br /><br />, Apartament Dźwirzyno od plaży 50m<br /><br />, Akademik Dźwirzyno do wody 1000m<br /><br />, Apartament Dźwirzyno do plazy 550m<br /><br />

Strona główna

Camping Dźwirzyno do wody 100m

Camping Dźwirzyno Jeziorowska Posiadamy noclegi 5 osobowy. Cena 95 os.Obiekt:centrum spa, dyskoteka, łóżko 2 osobowe, tv, kuchenka gazowa, kolacje, do plaży 3km.

Hotel Dźwirzyno od wody 150m

Hotel Dźwirzyno Kabała Posiadamy pokoje 5 os. Cena 150 os.Obiekt:basen, centrum urody, ekskluzywne łózka, wanna z hydromasażem, taras, obiady, do plaży 550m.H

Kwatera prywatna Dźwirzyno do morza 100m

Kwatera prywatna Dźwirzyno Nakwaska Oferujemy noclegi 3 osobowy. Cena 170 os.Obiekt:dyskoteka, spa, łóżko 2 osobowe, czajnik bezprzewodowy, taras, śniadania i ob

Apartament Dźwirzyno do plaży 300m

Apartament Dźwirzyno Załuga Proponujemy noclegi 5 osobowy. Cena 35 os.Obiekt:spa, salon piekności, ekskluzywne łózka, łazienka, balkon, śniadania, do plaży 200m.

Pensjonat Dźwirzyno do wody 550m

Pensjonat Dźwirzyno Górecka Posiadamy wolne noclegi 4 os. Cena 150 os.Obiekt:place zabaw, centrum odnowy biologicznej, łózko dwu osobowe, dostep do internetu, paraw

Kwatera prywatna Dźwirzyno do morza 50m

Kwatera prywatna Dźwirzyno Matyszewska Posiadamy wolne noclegi 5 osobowy. Cena 120 os.Obiekt:grill na posesji, centrum spa, łóżko łaczone 2 osobowe, taras, tv, o

Akademik Dźwirzyno od plaży 1100m

Akademik Dźwirzyno Jastrzębska Proponujemy noclegi 3 os. Cena 40 os.Obiekt:centrum masażu, baseny, łóżko 2 osobowe, wanna z hydromasażem, telewizor, obiadokolac

Apartament Dźwirzyno od plaży 50m

Apartament Dźwirzyno Mościcka Posiadamy noclegi 6 os. Cena 170 os.Obiekt:salon piekności, odnowa spa, łóżko oraz dostawka, tv, balkon, obiady i śniadania, do plaz

Akademik Dźwirzyno do wody 1000m

Akademik Dźwirzyno Stępniewska Proponujemy noclegi 4 osobowy. Cena 75 os.Obiekt:centrum turystyczne, basen odkryty, łózko z dostawka, parasol plazowy, prysznic, ob

Apartament Dźwirzyno do plazy 550m

Apartament Dźwirzyno Rumowska Polecamy noclegi 3 os. Cena 110 os.Obiekt:salon masazu, salon piekności, łóżko 2 osobowe, dostep do internetu, tv, wyzywienie we włas
| 1 | 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Weszlam do pokoju numer 315. Za biurkiem siedzial niemlody juz mezczyzna w cywilnym ubraniu. „Dlaczego on jest po cywilnemu? - myslalam. - Czy to dobrze, czy zle, ze on jest po cywilnemu...” Serce walilo mi jak oszalale, w gardle mialam sucho. Mezczyzna zza biurka patrzyl na mnie przenikliwie. - Dzien dobry... - odpowiedzial na moje powitanie. - Pani dzis rano otrzymala wezwanie, prawda? Prosze bardzo, moze pani usiadzie... Usiadlam sztywno na krzesle. Wyjal z szuflady jakies papiery, przejrzal je pobieznie. - Moze pani zechce podac mi swoje dane osobiste... Powiedzialam. W zdenerwowaniu podalam mu biezacy rok jako rok swojego urodzenia. - Pani jest bardzo przestraszona... niepotrzebnie! Chodzi mi tylko o kilka informacji... Nie moglam sie opanowac i czulam sama, jak dygoca mi usta. - Prosze sie uspokoic, doprawdy... w ten sposob nie bedzie pani mogla zebrac mysli. Bardzo zalezy mi na tym zeby odpowiadala mi pani rzeczowo i spokojnie. - Chwileczke, dobrze? - poprosilam. Kilka razy odetchnelam gleboko.- Jeszcze sekunde... ja sie zaraz pozbieram...- Prosze bardzo... moze ja zaczne mowic, a pytania i odpowiedzi zostawimy na pozniej? Przez ten czas pani sie bedzie zbierac! - - usmiechnal sie. - - Otoz, sprawa wyglada nastepujaco... - urwal i znowu popatrzyl na mnie badawczo. - Pani sie mnie boi, tak? Obawia sie pani, ze ja tu zatrzymamy, zalozymy kajdanki, wytoczymy sprawe? A ja juz mowilem, ze chodzi mi tylko o pare szczegolow. Zreszta... moze pani poczuje sie lepiej, jezeli i ja podam swoje personalia. Nazywam sie Ligota, pani zna mojego syna, prawda? Ja z kolei znam Marcina. Jestem jego kuratorem i zostalem nim na wlasna prosbe... Czy to wszystko chociaz w pewnym stopniu uspokaja pania? - W pewnym stopniu... - przyznalam silac sie na usmiech. - Nie mam najmniejszego obowiazku mowic pani o tych rzeczach, ale za wszelka cene chce, aby doszla pani do jakiej takiej rownowagi! - Dziekuje panu... - Czy pani wie o tym, ze wczoraj po poludniu Marcin wyszedl z domu i do tej pory nie powrocil? Po tych wszystkich informacjach, ktorych mi udzielil cichym, spokojnym tonem, to pytanie rzucil nieoczekiwanie ostro. W pierwszej chwili jego sens nie dotarl do mnie. - Slucham? Powtorzyl. Zrozumialam.- Nic nie wiem... - odparlam dretwo.- Wczoraj po poludniu wyszedl z domu nie zostawiajac zadnej wiadomosci. W tej chwili szukamy go i kazda informacja, ktora moglaby nam w tym pomoc, jest dla nas niezwykle istotna. Czy pani ma cos do powiedzenia? - Nie. - Nie? Wiec pytam dalej. Kiedy widziala pani Marcina po raz ostatni? - To bylo przed swietami... odprowadzil mnie na dworzec, kiedy wyjezdzalam do swojej babki. - Czy mam to traktowac jako pani przemyslana odpowiedz? - Oczywiscie! - Czy jest cos, co pani chce ukryc, ze rozpoczyna pani rozmowe ze mna od klamstwa? Kazde klamstwo nie tylko pogarsza sprawe Marcina, ale rowniez i pania stawia w kregu pewnych podejrzen... - Nie rozumiem pana... widzialam go ostatni raz na dworcu! - Widziala go pani po raz ostatni na boisku szkolnym- sprostowal. - Tak, slusznie! - przyznalam. - Ja zle rozumialam to pytanie! Ostatni raz rozmawialam z nim na dworcu, a ostatni raz widzialam go na boisku! - Teraz pani widzi, dlaczego zalezy mi na rzeczowych odpowiedziach. Kazda nie przemyslana moze jedynie wprowadzic mnie w blad. Czy pani ma jakies osobiste przypuszczenia, czy pani domysla sie, gdzie obecnie przebywac moze Marcin? - Nie. Nie mam pojecia... - Prosze przedstawic mi w ogolnym zarysie przebieg waszej znajomosci! Przedstawilam. Sluchal wszystkiego nie spuszczajac ze mnie wzroku. - Tak... wiec pani dowiedziala sie prawdy od swojego przyjaciela i wtedy... co pani wtedy zrobila? Biega³ po ca³ym domu i szuka³ komnaty, Gdzie mieszka³, dzieckiem bêd¹c, przed dziesiêciu laty. Wchodzi, cofn¹³ siê, toczy³ zdumione Ÿrenice Po œcianach: w tej komnacie mieszkanie kobiéce? Któ¿ by tu mieszka³? Stary stryj nie by³ ¿onaty, A ciotka w Petersburgu mieszka³a przed laty. To nie by³ ochmistrzyni pokój! Fortepiano? Na niem noty i ksi¹¿ki; wszystko porzucano Niedbale i bez³adnie; nieporz¹dek mi³y! Niestare by³y r¹czki, co je tak rzuci³y. Tu¿ i sukienka bia³a, œwie¿o z ko³ka zdjêta Do ubrania, na krzes³a porêczu rozpiêta. A na oknach donice z pachn¹cymi zio³ki, Geranium, lewkonija, astry i fijo³ki. Podró¿ny stan¹³ w jednym z okien - nowe dziwo: W sadzie, na brzegu niegdyœ zaros³ym pokrzyw¹, By³ maleñki ogródek, œcie¿kami porzniêty, Pe³en bukietów trawy angielskiej i miêty. Drewniany, drobny, w cyfrê powi¹zany p³otek Pan Tadeusz 7 Adam Mickiewicz Po³yska³ siê wst¹¿kami jaskrawych stokrotek. Grz¹dki widaæ, ¿e by³y œwie¿o polewane; Tu¿ sta³o wody pe³ne naczynie blaszane, Ale nigdzie nie widaæ by³o ogrodniczki; Tylko co wysz³a; jeszcze ko³ysz¹ siê drzwiczki Œwie¿o tr¹cone; blisko drzwi œlad widaæ nó¿ki Na piasku, bez trzewika by³a i poñczoszki; Na piasku drobnym, suchym, bia³ym na kszta³t œniegu, Œlad wyraŸny, lecz lekki; odgadniesz, ¿e w biegu Chybkim by³ zostawiony nó¿kami drobnemi Od kogoœ, co zaledwie dotyka³ siê ziemi. Podró¿ny d³ugo w oknie sta³ patrz¹c, dumaj¹c, Wonnymi powiewami kwiatów oddychaj¹c, Oblicze a¿ na krzaki fijo³kowe sk³oni³, Oczyma ciekawymi po dro¿ynach goni³ I znowu je na drobnych œladach zatrzymywa³, Myœla³ o nich i, czyje by³y, odgadywa³. Przypadkiem oczy podniós³, i tu¿ na parkanie Sta³a m³oda dziewczyna. - Bia³e jej ubranie Wysmuk³¹ postaæ tylko a¿ do piersi kryje