stewia ścianki działowe suknie ślubne Camping Darłowo do plazy 80m<br /><br />, Apartament Darłowo od plaży 800m<br /><br />, Domek letniskowy Darłowo do wody 200m<br /><br />, Pensjonat Darłowo do morza 800m<br /><br />, Willa Darłowo do morza 600m<br /><br />, Camping Darłowo od plazy 400m<br /><br />, Domek letniskowy Darłowo do plazy 1km<br /><br />, Akademik Darłowo do plazy 1000m<br /><br />, Willa Darłowo od plaży 1300m<br /><br />, Willa Darłowo do plaży 600m<br /><br />

Strona główna

Camping Darłowo do plazy 80m

Camping Darłowo Magierowska Oferujemy noclegi 2 os. Cena 75 os.Obiekt:centrum masażu, baseny, ekskluzywne łózka, czajnik bezprzewodowy, radio, śniadania i obiady

Apartament Darłowo od plaży 800m

Apartament Darłowo Żołędowska Posiadamy wolne noclegi 2 osobowy. Cena 190 os.Obiekt:prywatna plaża, basen odkryty, łóżko oraz dostawka, barek z alkocholem, sprz

Domek letniskowy Darłowo do wody 200m

Domek letniskowy Darłowo Subzda Polecamy nocleg 5 os. Cena 65 os.Obiekt:sauna, salon masazu, wygodne łóżko, telewizor, balkon, kolacje, do plaży 800m.Domek let

Pensjonat Darłowo do morza 800m

Pensjonat Darłowo Ładyńska Oferta noclegi 4 os. Cena 100 os.Obiekt:solarium, centrum masażu, wygodne łózko wodne, kuchnia, kuchenka gazowa, pełne wyzywienie, do

Willa Darłowo do morza 600m

Willa Darłowo Jagielska Polecamy noclegi 3 os. Cena 10 os.Obiekt:centrum urody, grill, łózko dwu osobowe, taras, barek, śniadania, od wody 400m.Willa Jagielska

Camping Darłowo od plazy 400m

Camping Darłowo Średnicka Oferujemy wolne noclegi 2 os. Cena 60 os.Obiekt:parking, parking, lozko dwu osobowe, taras, aneks kuchenny, kolacje, do morza 150m.Camping

Domek letniskowy Darłowo do plazy 1km

Domek letniskowy Darłowo Popowska Polecamy noclegi 2 os. Cena 70 os.Obiekt:odnowa spa, basen odkryty, lozko dwu osobowe, parawan, barek, śniadania, od wody 1400m.

Akademik Darłowo do plazy 1000m

Akademik Darłowo Perkowska Posiadamy noclegi 3 osobowy. Cena 60 os.Obiekt:bary, odnowa spa, łózko dwu osobowe, parawan, kuchenka, obiadokolacje, do plazy 1km.Akadem

Willa Darłowo od plaży 1300m

Willa Darłowo Napolska Oferujemy pokoje 3 osobowy. Cena 180 os.Obiekt:centrum rekreacji, salon masazu, dwa łóżka jedno osobowe, parawan, łazienka, obiady i śn

Willa Darłowo do plaży 600m

Willa Darłowo Ciszkowska Polecamy noclegi 6 os. Cena 10 os.Obiekt:spa, basen kryty, łóżko łaczone 2 osobowe, balkon, kuchenka gazowa, bufet, od plaży 80m.Will
4 5 6 7 8 | 9 | 10 11 12 13 14

Odslaniajac ramiona i labedzia szyje. W takim Litwinka tylko chodzic zwykla z rana, W takim nigdy nie bywa od mezczyzn widziana: Wiec choc swiadka nie miala, zalozyla rece Na piersiach, przydawajac zaslony sukience. Wlos w pukle nie rozwity, lecz w wezelki male Pokrecony, schowany w drobne straczki biale, Dziwnie ozdabial glowe, bo od slonca blasku swiecil sie, jak korona na swietych obrazku. Twarzy nie bylo widac. Zwrocona na pole Szukala kogos okiem, daleko, na dole; Ujrzala, zasmiala sie i klasnela w dlonie, Jak bialy ptak zleciala z parkanu na blonie I wionela ogrodem przez plotki, przez kwiaty, I po desce opartej o sciane komnaty, Nim spostrzegl sie, wleciala przez okno, swiecaca, Nagla, cicha i lekka jak swiatlosc miesiaca. Nocac chwycila suknie, biegla do zwierciadla; Wtem ujrzala mlodzienca i z rak jej wypadla Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladla. Weszlam do pokoju numer 315. Za biurkiem siedzial niemlody juz mezczyzna w cywilnym ubraniu. Dlaczego on jest po cywilnemu? - myslalam. - Czy to dobrze, czy zle, ze on jest po cywilnemu... Serce walilo mi jak oszalale, w gardle mialam sucho. Mezczyzna zza biurka patrzyl na mnie przenikliwie. - Dzien dobry... - odpowiedzial na moje powitanie. - Pani dzis rano otrzymala wezwanie, prawda? Prosze bardzo, moze pani usiadzie... Usiadlam sztywno na krzesle. Wyjal z szuflady jakies papiery, przejrzal je pobieznie. - Moze pani zechce podac mi swoje dane osobiste... Powiedzialam. W zdenerwowaniu podalam mu biezacy rok jako rok swojego urodzenia. - Pani jest bardzo przestraszona... niepotrzebnie! Chodzi mi tylko o kilka informacji... Nie moglam sie opanowac i czulam sama, jak dygoca mi usta. - Prosze sie uspokoic, doprawdy... w ten sposob nie bedzie pani mogla zebrac mysli. Bardzo zalezy mi na tym zeby odpowiadala mi pani rzeczowo i spokojnie. - Chwileczke, dobrze? - poprosilam. Kilka razy odetchnelam gleboko.- Jeszcze sekunde... ja sie zaraz pozbieram...- Prosze bardzo... moze ja zaczne mowic, a pytania i odpowiedzi zostawimy na pozniej? Przez ten czas pani sie bedzie zbierac! - - usmiechnal sie. - - Otoz, sprawa wyglada nastepujaco... - urwal i znowu popatrzyl na mnie badawczo. - Pani sie mnie boi, tak? Obawia sie pani, ze ja tu zatrzymamy, zalozymy kajdanki, wytoczymy sprawe? A ja juz mowilem, ze chodzi mi tylko o pare szczegolow. Zreszta... moze pani poczuje sie lepiej, jezeli i ja podam swoje personalia. Nazywam sie Ligota, pani zna mojego syna, prawda? Ja z kolei znam Marcina. Jestem jego kuratorem i zostalem nim na wlasna prosbe... Czy to wszystko chociaz w pewnym stopniu uspokaja pania? - W pewnym stopniu... - przyznalam silac sie na usmiech. - Nie mam najmniejszego obowiazku mowic pani o tych rzeczach, ale za wszelka cene chce, aby doszla pani do jakiej takiej rownowagi! - Dziekuje panu... - Czy pani wie o tym, ze wczoraj po poludniu Marcin wyszedl z domu i do tej pory nie powrocil? Po tych wszystkich informacjach, ktorych mi udzielil cichym, spokojnym tonem, to pytanie rzucil nieoczekiwanie ostro. W pierwszej chwili jego sens nie dotarl do mnie. - Slucham? Powtorzyl. Zrozumialam.- Nic nie wiem... - odparlam dretwo.- Wczoraj po poludniu wyszedl z domu nie zostawiajac zadnej wiadomosci. W tej chwili szukamy go i kazda informacja, ktora moglaby nam w tym pomoc, jest dla nas niezwykle istotna. Czy pani ma cos do powiedzenia? - Nie. - Nie? Wiec pytam dalej. Kiedy widziala pani Marcina po raz ostatni? - To bylo przed swietami... odprowadzil mnie na dworzec, kiedy wyjezdzalam do swojej babki. - Czy mam to traktowac jako pani przemyslana odpowiedz? - Oczywiscie! - Czy jest cos, co pani chce ukryc, ze rozpoczyna pani rozmowe ze mna od klamstwa? Kazde klamstwo nie tylko pogarsza sprawe Marcina, ale rowniez i pania stawia w kregu pewnych podejrzen... - Nie rozumiem pana... widzialam go ostatni raz na dworcu! - Widziala go pani po raz ostatni na boisku szkolnym- sprostowal. - Tak, slusznie! - przyznalam. - Ja zle rozumialam to pytanie! Ostatni raz rozmawialam z nim na dworcu, a ostatni raz widzialam go na boisku! - Teraz pani widzi, dlaczego zalezy mi na rzeczowych odpowiedziach. Kazda nie przemyslana moze jedynie wprowadzic mnie w blad. Czy pani ma jakies osobiste przypuszczenia, czy pani domysla sie, gdzie obecnie przebywac moze Marcin? - Nie. Nie mam pojecia... - Prosze przedstawic mi w ogolnym zarysie przebieg waszej znajomosci! Przedstawilam. Sluchal wszystkiego nie spuszczajac ze mnie wzroku. - Tak... wiec pani dowiedziala sie prawdy od swojego przyjaciela i wtedy... co pani wtedy zrobila?