|
|
|
|
Camping Grzybowo do plazy 500m
Camping Grzybowo Lubelska Proponujemy noclegi 2 os. Cena 90 os.Obiekt:restauracje, disco, 2 łóżka 1 osobowe, koc, taras, wyzywienie we własnym zakresie, do plaży
Kwatera prywatna Grzybowo od plaży 700m
Kwatera prywatna Grzybowo Szabelewska Oferta wolne noclegi 2 osobowy. Cena 95 os.Obiekt:plac zabaw, salon piekności, łózko z dostawka, barek z alkocholem, łazienk
Pensjonat Grzybowo do plaży 550m
Pensjonat Grzybowo Rzepczyńska Polecamy noclegi 5 os. Cena 75 os.Obiekt:basen kryty, sauna, ekskluzywne łózka, aneks kuchenny, tv, obiady, do plaży 500m.Pensjonat R
Pensjonat Grzybowo do plazy 1000m
Pensjonat Grzybowo Żywiołowska Posiadamy noclegi 6 os. Cena 65 os.Obiekt:basen odkryty, centrum urody, łóżko oraz dostawka, parawan, kuchenka gazowa, śniadania i
Domek letniskowy Grzybowo do plazy 3km
Domek letniskowy Grzybowo Śliwicka Oferta wolne noclegi 3 os. Cena 90 os.Obiekt:centrum spa, prywatna plaża, wygodne spanie, kuchenka gazowa, łazienka, kolacje,
Willa Grzybowo od wody 300m
Willa Grzybowo Zahorańska Oferta nocleg 6 osobowy. Cena 95 os.Obiekt:salon spa, odnowa spa, lozko dwu osobowe, balkon, balkon, obiady i kolacje, od plaży 100m.Wil
Camping Grzybowo od plaży 50m
Camping Grzybowo Rospara Oferta noclegi 3 os. Cena 100 os.Obiekt:centrum spa, centrum odnowy biologicznej, wygodne spanie, łazienka, barek, obiady, do plazy 100m.Cam
Camping Grzybowo do wody 200m
Camping Grzybowo Lasota Posiadamy wolne noclegi 4 os. Cena 20 os.Obiekt:centrum odnowy biologicznej, centrum odnowy biologicznej, wygodne łózko wodne, telewizor, cz
Apartament Grzybowo od wody 350m
Apartament Grzybowo Świerczyńska Oferujemy nocleg w pokoju 5 os. Cena 40 os.Obiekt:centrum urody, spa, wygodne łóżko, prysznic, koc, pełne wyzywienie, do morza 550
Domek letniskowy Grzybowo do plaży 1000m
Domek letniskowy Grzybowo Grajewska Oferujemy noclegi 2 os. Cena 190 os.Obiekt:odnowa spa, basen, łóżko oraz dostawka, kuchnia, prysznic, bufet, do plazy 50m.Dom
| ||
|
|
||
|
Maz chodzil po pokoju, szarpiac wlosy na glowie obiema rekami. - Na pokaz, na pokaz... - pomrukiwal. - Co? Na pokaz...? Czekaj, dlaczego na pokaz? - Coraz bardziej mi sie wydaje, ze to nie dla ciebie i dla mnie ta maskarada, tylko dla kogos innego. Na co on ci kladl nacisk? zeby jezdzic razem do Ziemianskiego i zebys sie wyglupial w samochodzie. Cos robil w lodzi? - Nic, zlozylem zamowienie na tafte. Moglem wyslac poczta, ale kazal mi jechac i poogladac... - No widzisz. A mnie kazali latac na spacery. I robic zakupy. Ktos musial nas widziec... - Zagladal ci kto w zeby na tych spacerach? - Nie wiem. Ale debil mi patrzyl na rece... A za kazdym razem, jak jechalismy do Ziemianskiego, ktos tam sie petal. Raz taksowka z pijakiem, raz facet na motorze... Maz zatrzymal sie przy stole, wypil resztke kawy, popatrzyl na mnie roztargnionym wzrokiem i znow zaczal chodzic. - Owszem, w tym cos jest - przyznal. - Na pokaz, mozliwe, zeby wszyscy mysleli, ze jestesmy w domu. Ale to nie to, to jeszcze nie to... Tys przedtem powiedziala cos waznego i tak mi jakos zaswitalo... Nie pamietasz, co powiedzialas? - Rozmaite rzeczy. Najbardziej mnie niepokoi to, ze ukryli wzajemne powiazania... - Czekaj, czekaj... wlasnie, ze stanowia jedna spolke... Nie, nie to. Ulokowali tu nas zamiast siebie... O, wlasnie! Wladowali tu nas zamiast siebie, podstepnie i pod falszywymi pozorami! Po jaka cholere? Ten dom ma wyleciec w powietrze, czy jak? Nagla jasnosc eksplodowala mi w umysle. Zrobilo mi sie zimno w srodku i cos mnie zaczelo dlawic. - Gdzie jest paczka dla kacyka? - spytalam gwaltownie. Maz zatrzymal sie jak wryty, spojrzal na mnie i znieruchomial z pazurami we wlosach. - Lezy w moim pokoju. Bo co...? - Oni przeciez wiedzieli, ze jej nigdzie nie zaniesiemy, prawda? Zostawimy w domu. A jezeli w tej paczce jest cos... Nie mowie zaraz bomba, ale cos szkodliwego... O rany boskie, czy ja wiem, wydziela cos, promieniuje... W powietrzu powialo przerazliwa zgroza. Maz wyraznie zbladl. - Rad...? - wyszeptal ochryple. Podnioslo mnie z fotela. - Nie wiem. Moze wybuchnie i zmiecie z powierzchni ziemi cala te chalupe albo co... Robi sie takie rzeczy, chlopi podpalaja cale wsie, odszkodowanie, tu jest polisa PZU, moze im chodzi o fikcyjna smierc... Maz odzyskal zdolnosc ruchu. Nie sluchajac dalej moich apokaliptycznych przypuszczen, runal na schody, omal nie wyrywajac drzwi z zawiasow. Rzucilam sie za nim. Wpadlismy do jego pokoju i zastyglismy oparci o biurko, patrzac na lezaca na nim paczke jak na straszliwego, jadowitego gada, chwilowo pograzonego w lekkiej drzemce. Po krotkiej chwili hipnotycznego transu, tknieci nagle ta sama mysla, rownoczesnie pochylilismy sie nad biurkiem, nasluchujac w napieciu. Nic nie bylo slychac, paczka lezala niejako w milczeniu, nie wydajac z siebie zadnych dzwiekow. - Bomba powinna cykac... - wyszeptalam niepewnie. - Ciezkie to jak cholera... - odmruknal maz. Czas jakis trwalismy w bezruchu, bez slowa, byc moze myslac, chociaz nie bylo to takie pewne. Sluszniej byloby mniemac, iz proces myslenia rowniez ulegl w nas zahamowaniu. - Co robimy? - spytalam wreszcie dramatycznym szeptem. - Trzeba sie zastanowic - odszepnal niespokojnie maz. - Chyba musimy to obejrzec... - Rozpakowac...? Kiwnal glowa, tepo wpatrzony w upiorny przedmiot, i dalej trwal w bezruchu. Kredyt bankowy - umowa pomiedzy bankiem a kredytobiorca zawierana w formie pisemnej. Bank zobowiazuje sie udostepnic okreslona kwote na okreslony cel oraz czas a kredytobiorca zobowiazuje sie wykorzystac kredyt zgodnie z jego przeznaczeniem oraz zwrocic pobrana kwote wraz z naleznym bankowi wynagrodzeniem w postaci prowizji i odsetek. Standardowa umowa kredytowa zawiera: date i miejsce zawarcia umowy, dane stron umowy, postanowienia ogolne, kwote i walute kredytu, warunki uruchomienia, cel kredytu, zasady i termin splaty kredytu, wysokosc prowizji, wysokosc oprocentowania, sposob zabezpieczenia kredytu, zakres uprawnien banku, termin i sposob postawienia do dyspozycji kwoty kredytowej, informacje o warunkach zmiany i odstapienia od umowy przez bank i kredytobiorce, informacje o skutkach naruszenia umowy oraz inne ustalenia stron. Strona dominujaca w stosunku kredytowym wobec kredytobiorcy jest bank, ktory okresla warunki kredytu i jest uprawniony do kontroli jego wykorzystania oraz uzaleznia przyznanie kredytu od zdolnosci kredytowej, przy czym nie jest zobowiazany do udzielenia kredytu, nawet jezeli osoba ubiegajaca sie o kredyt ja posiada. Kredyt wystepuje jedynie w formie bezgotowkowej, pod postacia zapisu na rachunku. | ||